zaklinacze

Zaklinacze – pierwsze starcie

Jest wiele gier karcianych, w których motywem przewodnim jest zabijanie potworów, przeszkadzanie innym graczom i zdobywanie skarbów a to wszystko okraszone rubasznym humorem. Liderem na listach przebojów jest tu oczywiście legendarny Munchkin. Czy pojawi się gra, która będzie w stanie zagrozić staremu wyjadaczowi?

Do tego porównania wrócimy, jednak nie jest moim celem stricte stawianie na szali obok siebie tych dwóch tytułów.

Zacznijmy od tego, co powinno znaleźć się w pudełku:

  • 6 różnorodnych talii (łącznie 165 kart, w tym Potwory, Przedmioty, Zaklęcia oraz Wioski)
  • 44 żetony kryształów
  • 29 Znaczników ran
  • Instrukcja

Gra Zaklinacze od początku rzuciła nam się w oczy. Pierwsze co przykuło naszą uwagę to grafika.

smok

Nie da się ukryć, że jest to najmocniejsza strona tej gry. Jeżeli ktoś jest fanem klimatów fantasy będzie zachwycony, ponieważ ilustracje na kartach są na prawdę na wysokim poziomie. I nie piszę tego wcale bez pokrycia. Przekonajcie się sami.

Strona_baner_after

W grze występuje 4 rodzaje kart

Karty miast
Karty wiosek

Wioska to karta od której wszystko się zaczyna. Do wyboru mamy 6 lokalizacji. Przed rozgrywką losujemy jedną z nich i kładziemy na środku stołu. W grze występuje 6 różnych talii, które różnią się od siebie przedmiotami oraz rodzajami przeciwników jakich napotkamy w dalszej części gry. Zasada jest prosta – jeżeli gramy na 4 graczy należy wybrać lub wylosować 4 talie a pozostałe karty odrzucić do pudełka. W grze na 3 graczy analogicznie należy wybrać 3 talie a pozostałe odłożyć. Następnie wszystkie karty tasujemy i wykładamy w rzędzie obok karty Wioski.

Układ kart po 3 rundach
Układ kart po kilku rundach

Przy pierwszym wykładaniu kart jeżeli wylosujemy Potwora, należy odrzucić jego kartę, wylosować następną. Tym sposobem w pierwszym układzie kart na stole przed graczami powinny znajdować się same czary i przedmioty.

Karty przedmiotów
Karty przedmiotów

Każdy z nich ma specjalne właściwości. Niektóre dodają premię do obrony – symbol tarczy oraz jej wartość. Inne z kolei posiadają jedynie magiczne zastosowanie co jest opisane tekstem i ikonografią w przystępny sposób. Przedmioty będą niezbędne do walki i przetrwania kolejnych etapów gry.

Dopiero w następnych rundach będą atakować potwory. A te prezentują się następująco.

Karty potworów
Karty potworów

W prawym górnym rogu karty widnieje siła przeciwnika, natomiast w lewym – jego żywotność. Jeżeli siła potwora jest większa niż suma naszych premii do obrony, gracz otrzymuje obrażenia. W naszym przypadku były to czerwone kryształy. Są karty, które pozwalają się uleczyć co warto wykorzystywać ponieważ każda rana na koniec gry to -1 punkt chwały.

Kryształy - główna waluta w grze
Kryształy – główna waluta w grze

Zielone „diamenty” posłużyły nam jako waluta, natomiast czerwone wykorzystaliśmy jako znaczniki obrażeń. Jeżeli suma premii naszego ataku jest równa lub wyższa żywotności potwora ubijamy go i zgarniamy nagrodę w postaci punktów chwały, które zliczamy na koniec gry.

Trzeci rodzaj kart to czary.

Karty czarów
Karty czarów

Niektóre z nich są na prawdę potężne, ale nie będziemy zdradzać wszystkich smaczków 😉 Chcemy abyście mogli odkrywać tą grę i mieć z niej tyle frajdy co my podczas pierwszych rozgrywek. Karty czarów tak samo jak karty przedmiotów dają bonus do obrony lub ataku. Niektóre z nich mają dodatkowe działanie co również opisane jest bezpośrednio na karcie, z czego można a nawet trzeba korzystać w trakcie walki. Miłośnicy budowania kombosów rodem z Seasons będą zachwyceni.

Wszystkie karty należy układać w stosach jedna na drugiej zostawiając odsłonięty dół karty. Dzięki temu każdy zdobyty wcześniej przedmiot dodaje nam bonus do całego naszego ekwipunku.

P60506-205116

W tym układzie gracz po lewej stronie ma karty czarów, na środku karty przedmiotów, a po prawej ubite potwory czyli trofea. Taki zestaw daje 8 punktów ataku, 6 punktów obrony i 23 punkty na koniec gry + po jednym punkcie za każde 5 kryształów jakie mu zostało, po jednym punkcie za każdego ubitego potwora oraz 4 punkty za każdego upolowanego smoka. Sami przyznacie, że jest to bardzo proste a wszystko robi się przejrzyste już po pierwszej lekturze bardzo krótkiej instrukcji, która przed finalnym wydaniem zapewne przejdzie jeszcze wiele modyfikacji 😉

Na kartach poza opisami występują również symbole.

kartapomocy

Mam cichą nadzieję, że autorom projektu uda się wcisnąć te symbole na dodatkowe karty pomocy.

Wróćmy jednak do samej rozgrywki. Gracz w swojej turze ma do wyboru 2 akcje. Pierwszą z nich jest „wyprawa” po kartę lub atak na potwora. Obok karty wioski mamy wyłożone 6 kart. Pierwsza karta jest „darmowa”. Aby wziąć każdą kolejną gracz musi zapłacić koszt wynoszący równowartość odległości od karty wioski. Przykładowo, jeżeli gracz chce zabrać kartę nr 4 musi zapłacić koszt pominięcia pozostałych kart czyli 3 kryształy.

P60506-195920
Gracz, który zdecyduje się walczyć z Gnollem musi zapłacić 1 kryształ

Mechanizm gry jest bardzo prosty ale za razem bardzo przemyślany. Można iść na ilość i atakować pierwszego lepszego napotkanego potwora nie ponosząc przy tym kosztu, jednak należy zwrócić uwagę, że niektóre z nich dają mniej lub więcej punktów chwały na koniec gry. Pokonanie specjalnych przeciwników (bossów) daje graczowi dodatkowe profity – dobrym przykładem może być karta Różowego Smoka.

P60506-201858
Czasem więc warto będzie ponieść koszt przeskoczenia kilku kart aby ubić stwora zanim zrobią to pozostali gracze.

Drugą akcją do wyboru jaką może wykonać gracz jest odrzucenie pierwszej karty i wykonanie akcji z karty Wioski.

Port Aurisan

W przypadku karty Port Aurisan będzie to możliwość wzięcia 3 kryształów. Następnie zgodnie z instrukcją należy usunąć z gry pierwszą kartę przylegającą do karty wioski, przesunąć tor kart i wylosować kolejną kartę. Każda wioska ma inne bonusy i premie.

Dlaczego na początku odniosłem się do Munchkina? Bo motyw przewodni gry wydaje się bardzo podobny, jednak nie będziemy rozważać która jest lepsza. Na pewno fani tej klasycznej karcianki dostrzegą pewne podobieństwa. Od razu mogę podkreślić, że jest tu zdecydowanie mniej interakcji między graczami / Będąc w stałym kontakcie z twórcami gry doszły mnie słuchy, że projekt gry ciągle ewoluuje. W finalnej wersji nie zabraknie interakcji a walka o chwałę będzie jeszcze bardziej zacięta 😉 /. Mimo pewnych kart, oddziaływających na współgraczy bardziej będziemy skupiać się na tym aby nasz ekwipunek tworzył najlepsze kombinacje zamiast rzucać złe czary na przeciwników.

P60506-202424

Kolejną rzeczą na jaką warto zwrócić uwagę w grze Zaklinacze to humor – przypisy, a te bywają naprawdę zabawne w przypadku niektórych kart. Pierwszy lepszy przykład – Czar Regeneracji „… pozwala ci bezkarnie tracić kończyny” lub karta potwora – Różowego Smoka, którego możecie zobaczyć ciut wyżej w niniejszej recenzji – „To nie osobny gatunek. To choroba skóry”.

P60506-201117

Takich smaczków jest pełno na każdym kroku. Każda karta okraszona została specyficznym opisem, dlatego gra wydaje się luźna, pełna humoru, zabawna. Dzięki temu zagrają w nią zarówno początkujący gracze jak i starzy wyjadacze, którzy także potrzebują oderwania od ciężkich tytułów.

Czy Zaklinacze to dobra gra? Moim zdaniem tak. Wiadomo, że gier nie ocenia się po pudełku jednak uważam, że warto było zaryzykować wsparcie kampanii wydania tej gry. Mimo, że to nadal egzemplarz testowy to dostępne do tej pory ilustracje na kartach są na naprawdę dobrym poziomie co sprawia, że gra cieszy oko. Mechanizm jest dobry, sprawdzony i także wpływa na komfort rozgrywki ponieważ nie zgłębiamy 20 stronicowej instrukcji gubiąc się między stronami.
Widać, że twórcy chcieli zrobić szybką, fajną i przystępną grę dla graczy w każdym wieku. Moim zdaniem im się udało. Nie będzie jednak łatwo zawojować rynek ponieważ rynek gier planszowych jest na prawdę przesycony tytułami, które są mniej lub bardziej podobne do Zaklinaczy.

Cała ekipa Grajdołka kibicuje i trzyma kciuki za wydanie gry. Po partiach testowych mamy już pierwszych fanów tego tytułu i mamy nadzieję, że gra przyjmie się na stołach polskich graczy równie dobrze co w Puławach 😉

 

Zachęcamy także do wsparcia kampanii https://wspieram.to/zaklinacze

Strona_baner_after

 

 

 

Piotr Rodzoch