szeryf

Nic nie umknie uwadze Szeryfa z Nottingham

W życiu każdego fana gier planszowych nadchodzi taki moment, że skreślił on ostatnią pozycję na swojej liście „must have”. Wtedy zaczyna się poszukiwanie nowych tytułów, kategorii ale co zrobić jak na rynku nie pojawia się nic nowego? Wtedy trzeba sięgnąć po tytuły, po które my sięgamy niechętnie i niezwykle rzadko a mianowicie gry wydane po angielsku. Tak było w przypadku „Szeryfa z Nottingham”. Po pierwszej rundzie usłyszałem w głowie tajemniczy głos z wyrzutem pytający „dlaczego tak długo zwlekałeś z zagraniem w tą grę??!”

Staraniem wydawnictwa REBEL.pl kilka dni temu gra Szeryf z Nottingham ukazała się na naszym rynku w ojczystym języku. Natomiast niczym nie różni się ona od wersji angielskiej. Do gry nie jest wymagana również znajomość języka angielskiego ponieważ jest dostępna polska instrukcja, a napisy na kartach są krótkie, intuicyjne.

Nie będę już ukrywał tego, że gra na długie godziny zagościła na naszym stole a każda wizyta znajomych była tylko pretekstem aby znowu potargować się z Szeryfem. Ale dosyć tego chwalenia, postaram się zaraz wyjaśnić co w tej grze urzekło nas tak bardzo.

DSC_3936

Powitalna grafika z frontu pudełka od razu informuje nas, że to będzie „gruba” gra 😉 Choć daleko jej do wagi Belforta czy Kawerny to mimo wszystko znajdziemy tam sporo elementów. A będą to:

  • Karty legalnych towarów
    DSC_3940
  • Karty towarów z kontrabandy
    DSC_3941
  • 5 plansz graczy
    DSC_3989
  • 5 woreczków graczy
    DSC_3991
  • Pion Szeryfa
    DSC_3936
  • Mnóstwo żetonów pieniędzy
    DSC_3942

W pudełku znajdziemy bardzo dobrą wypraskę, która wzorowo mieści wszystkie elementy, nawet „sloty” na pieniądze mają swoje oznaczenia, co ułatwia sortowanie waluty i późniejsze jej wyciąganie w trakcie gry.

DSC_3947

Elementy to nie wszystko. Bo nawet najładniej wydana gra nic nie znaczy jeżeli nie ma „tego czegoś”. Silnikiem gry Szeryf z Nottingham jest blef oraz przekupstwo. Uwielbiam gry w które twórcy sprytnie wplatają te elementy a mało jest takich gier – dobrych. W połączeniu z bardzo prostymi zasadami otrzymujemy bardzo dobrze skrojoną grę, która na pewno szybko się nie znudzi.

DSC_3961
Tak wygląda rozkład dla 5 graczy. Gra do wygodnej rozgrywki potrzebuje więc sporo miejsca jak na karciankę ale biorąc pod uwagę mechanizm gry sprawdziłaby się pewnie nawet w ciasnym przedziale pociągu. Zasady są banalnie proste. W grze występują 2 rodzaje kart towarów – legalne (zielone) oraz kontrabandę (czerwone).

DSC_3940karty

Każda z kart posiada 2 cyfry. Na górze jest ich koszt – zysk na koniec gry (punkty zwycięstwa), na dole kwota jaką musimy zapłacić w przypadku wykrycia przez Szeryfa oszustwa (lub odwrotnie). O tym dalej…

DSC_3964

Każdy z graczy otrzymuje 6 kart oraz równowartość 50 dukatów. Jeden z graczy zostaje Szeryfem, pozostali szykują się do zaopatrzenia swoich straganów (plansz graczy) w dostępne towary: chleb, jabłka, ser, koguty lub kontrabandę. Następnie gracze mają możliwość dokonać wymiany kart w ręce dobierając karty z dostępnych na środku stołu DWÓCH stosów kart odrzuconych, które tworzy się na początku gry. Następnie spośród swoich kart gracz wybiera te towary, które chce dostarczyć na stragan po czym chowa je do woreczka w swoim kolorze. Gdy gracze dokonają wyboru oddają swoje woreczki Szeryfowi.

DSC_3972

Oddając swój woreczek gracze deklarują:
Niebieski: „Szeryfie, w mojej sakwie są dwa chleby i nic więcej”,
Fioletowy: „Ja przewożę dwa kosze jabłek”,
Zielony: „Szeryfie wiozę do królewskiej kuchni cztery dorodne kurczaki”
Czerwony: „Dziwne, bo ode mnie też zamawiali kurczaki – 5 sztuk” – odpowiada w kierunku gracza zielonego.
Żółty gracz jest Szeryfem w tej rundzie więc nie przewozi nic na stragany. Należy jednak przestrzegać zasady – deklarujemy tylko jeden rodzaj towaru (np. tylko sery, tylko kurczaki, tylko jabłka itp) w faktycznej ilości odpowiadającej liczbie kart jakie umieściliśmy w sakwie. Jeżeli umieścimy w torebce 2 jabłka i 2 sery to deklarujemy albo 4 sery albo 4 jabłka – jeżeli Szeryf sprawdzi naszą torbę płacimy za towary których nie zadeklarowaliśmy. Pozostałe lądują w naszym straganie. Oczywiście kontrabandy nie deklarujemy 😉 bo jest to nielegalne (ale opłacalne).

DSC_3975
Następnie gracz żółty jako Szeryf ma prawo sprawdzić zawartość każdej z torebek lub dogadywać się z ich właścicielami aby tego nie robić. Co ciekawsze inni gracze mogą płacić również towarami z sakiewek. Przykładowo:
„Szeryfie, oddam ci 2 kosze jabłek z mojej sakiewki jeżeli przymkniesz na mnie oko tym razem”. Gracze mogą również płacić za to aby Szeryf sprawdził również innych graczy 😉 Najciekawszą sytuacją jaka zaistniała jednak na naszym stole to propozycja aby Szeryf sprawdził sakwę gracza który każe sprawdzić sam siebie 😉 Wychodzi z tego niezły galimatias! Gracz wcielający się w rolę Szeryfa ma może oddać sakiewkę bez sprawdzania gracza, może również sprawdzić nie przystając na żadną propozycję. W takiej sytuacji jeżeli deklaracja gracza pokrywa się z zawartością sakiewki, Szeryf musi zwrócić mu towary oraz wypłacić wartość wszystkich kart. Jeżeli jednak okazało się, że gracz próbował oszukać Szeryfa i przemycić inne towary niż zadeklarowane lub kontrabandę, w przypadku wykrycia, traci te towary oraz płaci karę. Jak wygląda to w praktyce?

DSC_3976
Gracz niebieski deklarował 2 chleby. Po sprawdzeniu przez Szeryfa sakiewki, jego towary lądują na straganie w odpowiednim miejscu a stróż prawa wypłaca 4 dukaty graczowi niebieskiemu.

DSC_3980
Gracz czerwony oferuje Szeryfowi 10 dukatów aby nie sprawdzał jego torby, natomiast gracz zielony za sprawdzenie przeciwnika zamiast jego oferuje aż 15 dukatów. Cała sytuacja wydaje się podejrzana więc Szeryf sprawdza obie torby graczy…

DSC_3985
Gracz czerwony deklarował 5 kurczaków, jednak Szeryf nie dał wiary jego przekonaniom i sprawdził jego torbę. W tym wypadku gracz czerwony płaci karę – 2 dukaty za kartę jabłek i kolejne 2 dukaty za każdą kartę serów, następnie karty te są odrzucane na stosy kart odrzuconych. Do straganu gracza czerwonego trafiają tylko 2 kurczaki.

DSC_3972
Gracz zielony deklarował 4 dorodne kurczaki 😉 jednak próba przekupstwa Szeryfa nie udała się i musi on zapłacić graczowi żółtemu wartość sumy czerwonych kart czyli aż 16 dukatów!

DSC_3977
Gracz fioletowy umknął uwadze Szeryfa i przewiózł 2 kosze jabłek, jednak nie ma tu nic nielegalnego, nie miał więc obaw o kary. Na koniec rundy pion Szeryfa przechodzi do kolejnego gracza. Gra kończy się w momencie gdy każdy z graczy dwukrotnie zostanie Szeryfem. Podliczamy wartość z „monet” na kartach naszych straganów. Wygrywa oczywiście gracz z największą ich sumą.

Tak oto wyglądają zasady i przykładowa rozgrywka w wielkim skrócie. Nie są to jednak wszystkie zasady. Nie pozbawię Was przyjemności poznania ich samodzielnie 😉
Gra jest na prawdę udana a osoby, które lubią wcielać się w rolę pokerowych graczy z kamienną twarzą zatracą się w niej bez reszty. Nie jednokrotnie jako Szeryf żona mojego przyjaciela – cicha myszka, niby godna zaufania – po przekonaniu mnie abym nie sprawdzał jej sakiewki, ładowała pod swój stragan komplet 5 czerwonych kart!!! I to w tej grze jest najlepsze. Pozory, blef, przekupstwo ale mechanika i klimat gry te negatywne występki w sprytny sposób sprowadza do dobrej zabawy, więc nie ma tu obaw o to że młodsi gracze będą uczyć się kłamać i oszukiwać przy tej grze.

DSC_3992Szeryf z Nottingham to gra bardzo udana, która powinna sprawdzić się w każdym gronie i każdym wieku. Z pewnością szybko nam się nie znudzi i będzie częstym powodem odwiedzin znajomych 😉

Podsumowując:

Ilość graczy: 3-5 (jednak ilość kart pozwoliłaby zagrać w gronie nawet 7 osobowym)
Czas gry: ok. 45-60 min
Cena: ok. 120 zł -> sprawdźcie GRAJDOŁKOWĄ promocję na ten tytuł !!! :)

Zalety:
– proste zasady, dobra, pełna humoru instrukcja
– barwne i zabawne ilustracje
– nie wygórowana cena za tak wydaną grę

Wady:
– nie stwierdziliśmy 😉